ďťż

Zwiad: wyposażenie i funkcjonowanie

Zwiad: wyposażenie i funkcjonowanie

Zdjęcie przedstawia punkt obserwacyjny artylerii z lewej kątomierz busola a z prawej dalmierz stereoskopowy.

Zwiad naszych artylerzystów konnych przy kątomierzu busoli
W baterii artylerii konnej do prac geodezyjnych były wykorzystywane dwa kątomierze busole. Jeden kątomierz busolę posiadał podoficer strzelniczy, a drugi sekcja zwiadu.

Źródło: http://www.weu1918-1939.pl/piechota/wyposazenie/busola_30/departament_piechoty_wyposazenie_busola_30.html
Kątomierz busola wz.30 opracowana została przez mjr. inż Ludwika Berezowskiego ze Zbrojowni Nr 2 w Warszawie. Początkowo kątomierz ten miał oznaczenie wz.26, a pierwsze zamówienie opiewające na 800 sztuk złożono do Państwowych Zakładów Optycznych 24 marca 1927 roku. W czasie realizacji zamówienia stwierdzono spadek czułości igły magnetycznej, co mogło istotnie wpływać na działanie urządzenia. W związku z tak poważnym defektem, produkcję zawieszono do czasu wydania opinii przez rzeczoznawcę. Przekazano mu 10 pierwszych wyprodukowanych sztuk 10 lutego 1929 roku. Opinia rzeczoznawcy była bardzo pozytywna i stwierdzała, że spadek czułości igły nie wpływa na działanie urządzenia, a stopień czułości igły przewyższa nawet podobny sprzęt produkcji francuskiej. W związku z tym produkcję wznowiono, jednak od modelu 813 zaczęto kątomierz oznaczać jako wz.30, bez zmian w konstrukcji.
Wraz z unowocześnianiem produkcji, spadała cena produktu. W roku 1929 za sztukę cena wynosiła 1.300 zł, a w 1937 roku już 1160 zł (spadek jest o wiele wyższy jeśli doliczyć inflację z okresu Wielkiego Kryzysu).

Budowa kątomierza busoli
- Okular;
- Lunetka;
- Pokrętło ruchu szczeg.
- Bęben – do odczytu azymutów poniżej setki np. 0-74 lub 32-30 itp;
- Pokrętło ruch ogólnego - służyło do ustawienia przyrządu na wcześniej ustawiony azymut na bębnie i kręgu;
- Krąg – do odczytywania azymutów w pełnych setkach od 0-00 do 64-00;
- Trójnóg;
Przykład komendy „Azymut 32-30 - wycelować”, zwiadowca nastawia krąg 32, bęben 30;
Kątomierz busola wz.26 i wz.30 służyły do pomiaru kątów i azymutów. Igła magnetyczna umożliwiała zorientowanie przyrządu w kierunku północy magnetycznej. Gdy znane było uchylenie magnetyczne w terenie można było przejść na azymut północy topograficznej i analogicznie gdy znane było zboczenie magnetyczne można byłlo przejść na azymut geograficzny. Kątomierz wyskalowany był w tysięcznej (64-00 = 360°;32-00+180°). Tysięczna w prostej żołnierskiej definicji to kąt pod którym widać odcinek 1 m z odległości 1km.
Busola stosowana była do ustawiania baterii na dozór i do wykonywania prac topograficznych związanych z przygotowaniem do otwarcia ognia po zajęciu stanowiska przez baterię - tzw. dowiązanie w terenie oraz przez sekcję zwiadu do określania położenia celu (wyznaczenia azymutu) oraz poprawiania celności ognia. Busola używana była także w piechocie i w kawalerii na poziomie plutonu, kompanii i szwadronu ciężkich karabinów maszynowych oraz moździerzy 81 mm. tutajpoczkategori



A tutaj zapewne nasz konny artylerzysta ze zwiadu w kapuście z dalmierzem stereoskopowym. Zasada funkcjonowania dalmierza polega na obserwacji przedmiotu za pomocą dwu prawie równoległych obiektywów, umieszczonych na tzw. bazie i pomiarze kąta paralaksy osi optycznych obu obiektywów. Prościej pisząc to rozszerzona baza naszych oczu. Gdy zamkniemy jedno oko tracimy naturalną możliwość oceny odległości. Do niedawna takie dalmierze były na użyciu WP - trzeba było mieć wrodzoną umiejętność oceny odległości no i dobrze wyszkolić zwiadowcę. tutajpoczkategori
Bardziej to wygląda na pancerfaust niż na dalmierz tutajpoczkategori
To może trochę o strukturze...

Skład zwiadu dywizjonu

Sekcja zwiadowcza

- 1 oficer zwiadowczy
- 4 zwiadowców
- 1 wóz parokonny

Sekcja obserwacyjna

- 1 oficer obserwacyjny
- 3 obserwatorów konno

Pluton łączności

- 1 oficer łączności
- 1 podoficer
- 1-2 patrole telefoniczne konne
- 4 patrole telefoniczne piesze
- 1 stacja radio
- 1 patrol płacht sygnałowych
- 2 patrole sygnalizacji świtlnej
- wozy telefoniczne

Łącznicy z baterii i kolumny amunicyjnej
Trębacz oraz luzacy konni z dowództwa dywizjonu

Wyposażenie

- kątomierz-busola (przewozi jeden ze zwiadowców)
- lorneta nożycowa (przewozi dwóch zwiadowców - czasowo na wozie)
- lornetki, przenośniki, kątomierze i busole kieszonkowe (posiadają wszyscy oficerowie i podoficerowie zwiadu)
- sprzęt topograficzny (dwa zestawy)
- sprzęt łączności (2 aparaty na patrol - razem 10-12 aparatów ; dwie łącznice ; 4,5 km kabla na patrol = 27 km + 100% jako zapasowy ; dwa zestawy sygnalizacji świetlnej ; 1 stacja radio ; 1 zestaw płacht sygnałowych)

Skład zwiadu baterii

Poczet dowódcy

- podoficer zwiadowczy, zaprzęgowy, strzelniczy, telefoniczny
- trębacz
- ordynans konny

Sekcja zwiadowcza

- 4 zwiadowców podlegających podoficerowi zwiadowczemu

Sekcja obserwacyjna

- 2 obserwatorów konno

Sekcja łączności

- 1 patrol telefoniczny konno
- 3 patrole telefoniczne piesze
- wozy pod sprzęt łączności

Wyposażenie

- lorneta nożycowa i sprzęt topograficzny
- 4 lornetki (podoficer strzelniczy, zwiadowczy, 2 obserwatorów)
- kątomierze kieszonkowe (dowódca i I oficer baterii)
- przenośniki (podoficer zwiadowczy, podoficer strzelniczy)
- dziennik strzelań (podoficer strzelniczy)
- dziennik obserwacji (podoficer zwiadowczy)
- dziennik ogniowy (podoficer ogniowy przy baterii)
- busole (podoficer strzelniczy, zwiadowczy, łączności, obserwator, dowódca patrolu konnego)
- kabel telefoniczny 18 km (po 4,5 km na każdy patrol)
- 8 aparatów telefonicznych (po 2 na patrol)
- 1 łącznica
- 13 łopatek (4 patrole telefoniczne - po 2 w patrolu ; 1 podoficer strzelniczy ; 1 podoficer zwiadowczy ; 2 obserwatorzy ; 1 zwiadowca)
- gwizdki (wszyscy podoficerowie)
- czekaniki (2 zwiadowców, 1 obserwator)
- chorągiewki do oznaczania stanowisk dział (ordynans konny dowódcy)

Oprócz powyższego, każdy oficer powinien posiadać :
- torbę polową
- pistolet z nabojami
- lornetkę
- przenośnik
- busolę
- tabele strzelnicze
- blok meldunkowy
- szkicownik
- ołówki barwne i zwykłe
- linijkę z podziałką
- komplet map okolicy
- gwizdek
- latarkę elektryczną z zapasową żarówką i bateryjką
- świece i zapałki
- tutajpoczkategori


I to jest wiadomość. Krótko i na temat skład i wyposażenie. Będzie trzeba jeszcze wytłumaczyć subtelną różnicę między sekcją zwiadowczą, a obserwacyjną?????. tutajpoczkategori
hihihi, dalmierz w kapuście:)

A swoją drogą....nasza "ulubiona" ekipa z wałcza, na pamiętnym szkoleniu w Toruniu dostała w prezencie podobny;/ Jakoś tak niedawno przegladałem tamte foty to i pamietam. A fant piękny.....przydąłby się nam taki:) tutajpoczkategori
Oczywiście że piękny zapewne dostali współczesny dalmierz obrony przeciwlotniczej (już kiedyś rozmawiałem o tym z dr Giętkowskim)– więc jak by ktoś taki podobny widział to tak jak kątomierz busole zaadoptujemy je na model z epoki. Długość dalmierza to ok. 1 m. tutajpoczkategori
Sekcja zwiadowcza

Zwiadowcy mogą być używani do

- do rozpoznania, wytyczania drogi i ubezpieczania kolumny
- do uzupełnienia zwiadu oficera zwiadowczego dywizjonu
- jako gońcy oddziału łącznikowego
- jak łącznicy do dowódcy dywizjonu na stanowisku ogniowym i stanowisku przodków
- do służbo obserwacyjno - alarmowej

Sekcja obserwacyjna

- przed zajęciem punktów obserwacyjnych mogą być używani tak samo jak zwiadowcy
- po zajęciu punktów obserwacyjnych pełnią tam służbę obserwatorów, urządzają je i maskują.

Tych konkretnych informacji będę miał więcej, jako że Vade-mecum Oficera Rezerwy Artylerii w nie obfituje. W wolnej chwil wrzucę zadania poszczególnych funkcyjnych. Zauważcie, że Vadamecum daje odpowiedź na dyskutowany przez nas niegdyś problem - czy w artylerii konnej były łopatki. Okazuje się, że jednak były, co więcej - nosili je podoficerowie. Tak więc kilku z nas będzie musiało się w nie zaopatrzyć na Podrzecze. tutajpoczkategori
można spotkac takie dalmierze...choc co prawda akurat ten jest z innego wojska:( No i ta cena:(

http://www.allegro.pl/item675672138_dalmierz_niemiecki_0_8_m_wild_heerbrugg_1944.html tutajpoczkategori
i jeszcze link do zaprzyjaxnionego forum

http://odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=236744

marcin, straszne cisnienie mi zrobiłes:) Juz i tak jestem przez ciebie znów chry na topo i geodezję A był czas, ze uważałem,z e artyleria jest nudna:) tutajpoczkategori
Artyleria – nudna. Niemożliwe. Tylko my potrafimy trafić przeciwnika z działa, które nie widzi celu. A co tam reszta potrafi tylko coco – jumbo i do przodu. tutajpoczkategori
Piotrek czy czasami skład zwiadu dywizjonu, który podałeś to nie PAL-e?
Jeśli mnie pamięć nie myli to Zwiad DAK-u liczył:
- 1 oficer,
- 1 podoficer,
- 13 zwiadowców.
Niestety nigdy nie czytałem "opisanych" zadań zwiadu DAK-u, ale jak wynika ze wspomnień p. Buchwalda i Dziadka to raczej rozpoznawali trasę przemarszu, sprawdzali kto jest "we wsi" no i ochraniali sztandar.
Oczywiście inne zadania (przed wszystkim kierowanie ogniem) miał zwiad baterii.
No i te piesze patrole telefoniczne (w DAK-u?)... raczej to PAL. tutajpoczkategori
To są informacje zaczerpnięte z Vade-mecum oficera rezerwy artylerii z 1934 r. Dotyczą artylerii w ogólności, chociaż częstokroć informacje podawane są w odniesieniu do konkretnych rodzajów artylerii (lekka, konna, ciężka). Możliwym jest, że w każdym z jej rodzajów były stosowne modyfikacje. Być może regulamin artylerii konnej dałby odpowiedź, ale mam jedynie działoczyny. tutajpoczkategori
\takie sprzęty jak na fotach Marcina widziałem przedwczoraj w markecie wojskowym w Kołobrzegu, tanie nie było bo kątomierz z kilka setek kosztował, a dalmierz pod 2 koła tutajpoczkategori
Myta widziałeś PRL-owske destrukty za bajońskie ceny. Kątomierz to PAB 2, a drugie to dalmierz optyczny przeciwlotniczy. tutajpoczkategori
możliwe mam pojęcie o tym jak o mercedesie S klasse...hihihii Powrót do góry
Najważniejsze w artylerii - lata 30.:
- kątomierz-busola
- lorneta nożycowa
- luneta 3P (3 powiększenia)
- krąg obserwacyjny H. 24 (Huet wz. 1924)
- kątomierz-peryskop
- teodolit
- lunetka Ferrier'a
tylko dla baterii pomiarowych:
- luneta kierunkowa P.T.O. 24
- luneta wysokościowa P.T.O. 24
(P.T.O. 24 znaczy: przyrządy topograficzno-ogniowe wz. 24. Przyrządy te służyły do prac topograficznych lub do wstrzeliwania sposobami wysokich rozprysków)

Topograficzne:
- przyrządy kątokreślne - stolikowe (celownice przeziernikowe, z lunetką, kierownice)
- nachyleniomierze (teodolity) /krąg ruchomy, stały i poziomnica/
- do mierzenia odległości: taśmy, linki, łaty miernicze;
optyczne - dalmierz artyleryjski (+dwuobrazowy, stereoskopowy)
- do mierzenia wysokości - niwelator

Osobiste:
- busola K.M.
- lornetka 6x30
- kątomierz kieszonkowy

Kątomierz (+ kątomierz działowy-celownik optyczny - na wyposaż. armaty)

---------
1. Instrukcja topograficzna artylerii, Warszawa 1931
2. Terenoznawstwo praktyczne, Warszawa 1938
3. Vademecum artylerzysty, cz I, II, Wlodzimierz Wolynski 1938 Powrót do góry
Czołem!!!

Witamy serdecznie na naszym forum:)
Przyda sie nam bardzo kolejny spec od artylerii. Powrót do góry
Ooo, widzę, że ktoś solidną wiedzą dysponuje Witamy serdecznie A kolega z jakiego pułku/dywizjonu? Powrót do góry
Dzięki SARNA potrzebne nam niektóre z tych pozycji bo część już mamy. Mam nadzieję że użyczysz nam ksero materiałów.
Jeżeli chodzi o DAK to wyposażenie w sprzęt było ograniczone na punktach obserwacyjnych. Kątomierz – busola, ewentualnie dalmierz stereoskopowy plus jakiś przyrząd kątokreślny. Ewentualnie na punkcie dowódcy dywizjonu mogła znaleźć się lorneta nożycowa. Widać to na dokumentacji zdjęciowej punktu obserwacyjnego. Powrót do góry

A kolega z jakiego pułku/dywizjonu?

Z SH "Cytadela" z artyleryjski tradycjami rodzinnymi

Więcej o Tomku Sarneckim na stronie "Cytadeli", dział -> Tematy Wojskowe -> Galeria postaci -> Porucznik artylerii 2. baterii szkolnej SPArt.
Ja niestety mam za mało postów aby podać bezpośredniego linka. Powrót do góry
całe szczeście ja mam:)

o to nasz nowy uzytkownik:)

http://www.cytadela.aplus.pl/postac06.htm

raz jeszcze serdecznie witamy!! Powrót do góry
A tu link bezpośredni do postaci http://www.cytadela.aplus.pl/postac06.htm Powrót do góry


Panowie......nie pchać sie:) Powrót do góry
Dzieki...

w temacie lornety nozycowej i punktu obserwacyjnego artylerii -
wiem ponad wszelka watpliwosc, ze lornety byly w zdecydowanej wiekszosci francuskie, troche niemieckie; polska lorneta PZO - na wstepnym etapie produkcji, koszmarnie droga, kilkadziesiat egzemplarzy.
Francuska - KRAUSS, 12x, z katomierzem na trojnogu drewnianym.
Dodatkowo - w biblioteczce WIG-u wydano opis "wojny" optycznej, jak Francja uruchamiala produkcje niezwykle potrzebnych urzadzen pryzmatycznych w okresie Wielkiej Wojny, istne szalenstwo...

Polska - w latach 30. stala w kolejce (!!!) do zakupow... po Szwajcarii i Rumunii, niestety. Wszystko za ciezkie sumy. Powrót do góry
Buty od Kielmanna... ładne i ładne tez ceny podobno mają Powrót do góry
bylbym zapomnial - 14pal, ale zdjecie zdecydowanie wczesniejsze jak 1936, przynajmniej o 10 lat -
audiovis.nac.gov.pl/obraz/73468/ef8b3fc84e362e0d0cc660a03f40ac04/ Powrót do góry
Rzeczywiście bardzo wczesne zdjęcie punktu obserwacyjnego- tak bliskiego nam pułku z Poznańskiego Garnizonu. Na punkcie oficer i aż czterech podoficerów – choć nie mam pewności co do osoby rozmawiającej przez telefon. Mamy wszystkich funkcyjnych zwiadowcę przy kątomierzu busoli?? – choć zdjęcie opisane jest jako teodolit T2 (teodolitów używa się raczej do dowiązania i ukierunkowania) , obserwatora z lornetką – przygotowanego zapewne do strzelania wg znaków uchyleń, telefonistę i drugiego notującego komendy jak Pan Bóg przykazał. No i oficer z lornetką przy lornecie nożycowej z mapnikiem gotowym do pracy. Zdjęcie takie bym mógł zrobić współcześnie bo nic się nie zmieniło. Powrót do góry
Służba geograficzna armji 1914-1918, zza kulis wojny, Artur Levy, przekł. z franc. kpt WIG F. Biernacki, kpt WIG W. Żongołłowicz, 1928 r.
rozdz. "Nowe metody obserwacji", "Kryzys optyki"
- "Jednocześnie z temi lornetkami przenośnemi, inna raczej luneta, dwuokularowa - dawno używana przez Niemców, była bezwzględnie niezbędna dla artylerii polowej i krótkich dział artylerii ciężkiej, do stałej obserwacji na średnie odległości Jej szczególne właściwości polegały na połączeniu cech powiększenia 12 do 16 -krotnego, obszernego pola widzenia i bardzo wyraźnej plastyczności przedmiotów. Instrument ten, długości 50-ciu cm, nosił miano lunety dwuokularowej; bardziej powszechnie nazywano ją lunetą nożycową, gdyż jej tuby rozwierały się i zamkały na wzór nożyc. Wojsko, w swoim obrazowym języku, nazywało ją "bydlę rogate", gdyż zmontowana na trójnogu wyobrażała rogi.
(...)Ostatecznie służba geograficzna wykonała do dnia zawieszenia broni 11.000 szt. lornet dwuokularowych. Z tej liczby odstąpiono: Armji amerykańskiej 1440 szt., angielskiej 900 szt., włoskiej 111, belgijskiej 52, greckiej 90 sztuk."
Dziś powszechnie używanym określeniem jest "donkey ears" periscope. Powrót do góry
Piękny opis rogatego bydła lub oślich uszu. Najprawdopodobniej DAKi jednak nie używały lornet nożycowych ze względu na ich ciężar i nieporęczność. Dziś lornety nożycowe praktycznie wyszły z użycia te które posiadamy typu AST stosowane są raczej tylko do pokazów by notable lepiej widzieli skutki ognia. Do kątomierzów busoli stosuje się nasadki peryskopowe, które z powodzeniem zastępują lornety nożycowe. Powrót do góry
Pluton artylerii piechoty (etat nr 7) - gospodarczo należał do kompanii gospodarczej pułku.

W 1928 r. utworzono w pułkach piechoty artylerię towarzyszącą, określaną dla celów organizacyjnych artylerią piechoty . Stanowiła ona część składową piechoty, uzupełniała jej uzbrojenie, umożliwiając natychmiastowe wsparcie ogniowe (strzelanie na wprost i do środków ogniowych). Zasadniczą jednostką taktyczną artylerii piechoty był pluton o dwóch działonach.

Pododdziały artyleryjskie w polskiej piechocie wyposażano je w armaty 75 mm wz. 1902/26 , które były zmodyfikowaną wersją rosyjskich armat 76,2 mm wz. 1902 („trzycalówki”). W Starachowickich Zakładach Górniczo-Hutniczych przebudowano w latach 1926-1930 ponad czterysta armat – kierując je do dywizjonów artylerii konnej, plutonów artylerii piechoty i pociągów pancernych (oczywiście pewną ilość również do szkół, formacji rezerwowych i jako rezerwę strategiczną).

Przeróbka armat (żartobliwie zwanych – „prawosławnymi” dla odróżnienia od francuskich armat wz. 1897) pozwoliła zastosować amunicję 75 mm, używaną w armatach wz. 1897, stanowiących wyposażenie pułków artylerii lekkiej.

Najważniejszą modyfikacją przy przebudowie armat była oczywiście zmiana ich kalibru. Uzyskano to przez wymianę rury rdzeniowej lufy lub, w mniejszej ilości armat, osadzenie w przewodzie lufy „koszulki” zmniejszającej średnicę. Kolejną zmianą, wprowadzoną w znacznej części modernizowanego sprzętu była wymiana lemiesza na węższy oraz zastosowanie nowej zaczepy z amortyzatorem sprężynowym. Zmieniono też drążek celowniczy z prostego na wygięty. Ponadto na bokach łoża zainstalowano półpierścieniowe gniazda i bączki do mocowania wyciora oraz tyczki kierunkowej (z lewej strony) i do mocowania stempla (z prawej). Koła (szprychy i dzwona drewniane, obręcze i piasty stalowe) pozostały w zasadzie bez zmian, w znacznej jednak ilości armat dodano dodatkowe śruby mocujące tarcze piasty. Z lewej strony tarczy ochronnej umieszczono skrzynkę z bateriami i instalację oświetlającą przyrządy celownicze przy strzelaniu nocnym. Przyrząd celowniczy przymocowany do lewej ściany kołyski składał się z celownika, przyrządu kątów położenia z poziomicą podniesień oraz kwadranta wz.1880-900. Ponadto do armat, do odtykania zapalników rozpryskowych, używano nastawnic zwykłych wz.1897 lub zmienionych, dostosowanych do zapalników o podwójnym działaniu wz.22/31 A i wz.24/31 A o czasie palenia 31 sek.

Armaty te były używane jeszcze we wrześniu 1939 roku w dywizjonach artylerii konnej, piechocie (ogółem w WP w 1939 r. było 425-466 sztuk) oraz jako uzbrojenie pociągów pancernych (w lipcu 1938 r. – 29 armat).

Do armat kal. 75 mm stosowano następującą amunicję: szrapnel wz. 1897 wyrobu polskiego i francuskiego, granat stalowy wz. 1900 wyrobu francuskiego, granat stalowy wz. 1915 wyrobu polskiego i francuskiego, granat stalowy wz. 1917 wyrobu polskiego i francuskiego, granat stalosurówkowy wz. 1918 wyrobu polskiego i francuskiego, granat półpancerny AL R/2 wyrobu polskiego i francuskiego, granat pancerny wz. 1910 wyrobu francuskiego, pocisk dymny (granaty stalowe wz. 1915, wz. 1917 i stalosurówkowe wz. 1918 z dodatkowym materiałem dymnym), pocisk zapalający (szrapnel wypełniony materiałem zapalającym), pocisk oświetlający (w kształcie granatu wz. 1915, ale z odrywającym się dnem zawierającym 40 sekundowy ładunek oświetlający na spadochronie), pocisk smugowy wz. 1913.

Dla plutonów artylerii piechoty przerabiano przodki i jaszcze rosyjskie wz. 1900 dostosowując je do amunicji 75 mm, przed polskimi przeróbkami w przodku znajdowało się 10 gniazd na łódki z pociskami, w jaszczu gniazd było 12. Po przebudowie przodek działa i jaszcza mieścił 36 naboi, jaszcz - 44 naboje.

Pluton artylerii piechoty czasu wojny podobnie jak pozostałe pododdziały pułku formowane były na podstawie dokumentu „Organizacja piechoty na stopie wojennej – pułk piechoty” wydanej przez Oddział I Sztabu Głównego (l.dz. 3001/Mob./Org./36) . Dokument opisuje interesujące nas pododdział w etacie oznaczonym numerem 7. Ponadto przy odtwarzaniu etatu pododdziałów posłużono się tabelami należności pułku piechoty (l.dz. 5001/Mob./Org./360: materiału uzbrojenia, materiału taborowego i materiału łączności. Należności materiału intendenckiego i sanitarnego domniemane.

Gospodarczo pluton arterii pułku piechoty podlegał kompanii gospodarczej pułku.

Etat plutonu artylerii wyglądał następująco:

1. Dowódca plutonu (kpt. – por.) i dwóch strzelców (ordynans osobisty i luzak dowódcy oraz zastępcy dowódcy) uzbrojonych w karabinki z bagnetami. Koń wierzchowy. Oficer posiadał następujące elementy wyposażenia: torba polowa, pistolet z nabojami, lornetkę, przenośnik, busolę, tabele strzelnicze, blok meldunkowy, szkicownik, ołówki barwne i zwykłe, linijkę z podziałką, komplet map okolicy, gwizdek, latarkę elektryczną z zapasową żarówką i bateryjką, świece i zapałki. Luzak dodatkowo przewoził chorągiewki do oznaczania stanowisk dział .
2. Poczet dowódcy:
- zastępca dowódcy plutonu (por. – ppor.) i strzelec – ordynans osobisty, uzbrojony w karabinek z bagnetem. Koń wierzchowy.
- podoficer strzelniczy (kapral), uzbrojony w pistolet. Koń wierzchowy.
- patrol zwiadowczy (kapral, starszy strzelec, dwóch strzelców), uzbrojenie 4 karabinki z bagnetami. 4 konie wierzchowe.
- patrol telefoniczny konny (starszy strzelec, dwóch strzelców), uzbrojonych w trzy karabinki z bagnetem. 4 konie wierzchowe, w tym jeden pod juki na sprzęt łączności.
- patrol telefoniczny (pieszy) (kapral, starszy strzelec, trzech strzelców) uzbrojonych w karabinki z bagnetami. Biedka z koniem pociągowym.
3. Działony:
1. działon
- działonowy (plutonowy), uzbrojony w pistolet. Koń wierzchowy.
- jaszczowy (kapral), uzbrojony w pistolet. Koń wierzchowy.
- obsługa działa i jaszcza (starszy strzelec i pięciu strzelców), uzbrojonych w karabinki z bagnetami. Przewożeni na przodkach.
- jezdni i konie (starszy strzelec i pięciu strzelców), uzbrojonych w karabinki z bagnetami. 12 koni pociągowych artyleryjskich.
2. działon jak 1.
4. Tabor:
- puszkarz, równocześnie podoficer broni (kapral), uzbrojony w karabinek z bagnetem.
- wóz narzędziowy (strzelec) – woźnica, uzbrojony w karabinek z bagnetem. Wóz taborowy, zaprzęg dwukonny. 2 konie pociągowe, taborowe.

Łącznie: 48 żołnierzy
- 2 oficerów (2 oficerów broni)
- 2 plutonowych
- 6 kaprali
- 7 starszych strzelców
- 31 strzelców
- 15 koni wierzchowych (w tym jeden pod juki)
- 3 konie pociągowe taborowe
- 24 konie pociągowe artyleryjskie
- wóz taborowy
- 2 jaszcze
- 2 działa kal. 75 mm wz. 1902/26
- biedka
- juki

Tabela należności materiału uzbrojenia: materiał artyleryjski 75 mm armaty wz. 02/26 dla plutonu artylerii piechoty, etatowe 41 karabinków z bagnetami i sznurami do czyszczenia zwiększono o 5 karabinków z bagnetami przewidzianych zamiast pistoletów, 5 etatowych pistoletów zastąpiono 5 karabinkami z bagnetami, 1 pistolet do nabojów sygnałowych oraz 2 pistolety oficerów nie uwzględnione w etacie. 48 hełmów z podpinkami. 46 sznurów do czyszczenia kbk. Przyrządy optyczne i miernicze: kątomierz busola , lorneta nożycowa, 3 etatowe lornetki pryzmatyczne i dwie pozaetatowe lornetki pryzmatyczne oficerów, 2 busole kierunkowe wz. K.M. oraz 4 busole kieszonkowe zwykłe . Stolik mierniczy, celownica przeziernikowa, południca (deklinator), współrzędnik cynkowy (1:20000 i 1:25000), linka miernicza 20 m, tyczka miernicza, 2 przenośniki celuloidowe R-12 cm, przenośnik cynkowy R-16,5 cm, liniał cynkowy 60 cm, lupa 3x, 2 kątomierze kieszonkowe, śruba z wsadem do przyrządów obserwacyjnych, termometr i zegarek kieszonkowy zwykły. Ilość przydzielonych jednostek ognia: do karabinków – 184 j.o., do dział 8 j.o. oraz 1 zestaw 25 mm naboi sygnałowych do pistoletu sygnałowego. Maski przeciwgazowe: 48. Materiały pędne i smary: 2,5 l nafty ciężkiej (destylowanej), 2,5 l oleju F2-75, 2,5 l oleju wrzecionowego artyleryjskiego, 3 kg smaru artyleryjskiego, 4 kg smaru do osi, 5,8 kg wazeliny technicznej. Sprzęt gospodarski: 3 bańki 2 l., 3 bańki 0,5 l., 1 puszka na smar 5 kg, 3 puszki na smar 2 kg, 2 puszki na smar 1 kg. Materiały do konserwacji broni: 1,9 kg pakuł, 7,9 kg szmat.
Tabela należności materiału saperskiego przewidywała dla plutonu 27 łopatek piechoty z pokrowcami dla podoficera strzelniczego i ordynansa osobistego, 2 łopatki dla patrolu telefonicznego – konnego. Dla patrolu zwiadowczego i patrolu telefonicznego pieszego po 3 łopatki. 8 łopatek dla obsługi każdego działonu. 3 topory II przydzielono po jednym do patrolu telefonicznego, konnego i pieszego oraz patrolu zwiadowczego. Wyposażenie saperskie wozu. 2 piły poprzeczne dla każdego działonu. Siatka do maskowania armaty 75 mm.
Tabela należności materiału taborowego: 1 wóz taborowy dwukonny, 1 uprząż taborowa, Biedka telefoniczna z uprzężą jednokonną. 14 rzędów wierzchowych lub improwizowanych. Rząd juczny telefoniczny. 4 uprzęże artyleryjskie szorowe 6-konne. Przedmioty zapasowe, dodatkowe i przybory końskie przewidziane były w tabeli należności materiału taborowego pomocniczego. Materiały opałowe: koks ogrzewniczy: 105 kg. Materiały pędne i smary: 2,5 l. Nafty zwyczajnej rafinowanej. 1 kg smaru do osi. Sprzęt gospodarski: bańka 2 l., puszka na smar 1 kg.
Tabela należności materiału łączności : 2 zestawy telefoniczne juczne (III-25/1 i III25/2), 2 zestawy telefoniczne patrolowe typu I (III-35/1 i III-35/II). Materiały pędne i smary: 2 l. oleju oświetleniowego dla latarek patrolowych. Sprzęt gospodarski: bańka 2 l. Przybory i materiały kancelaryjne: 2 gumki ołówkowe, 8 kalek ołówkowych, 40 kopert 114x162, 2 ołówki grafitowe, 2 ołówki aniliowe, 8 bloków papieru pisarskiego drzewnego 210x295 (4 bloki czyste, 4 bloki kratkowane). Druki: 8 bloków blankietów tele/fonogramów, 2 dzienniki pracy, 6 rulonów nalepek.
Tabela należności materiału sanitarnego: 48 opatrunków osobistych.
Tabela należności materiału mundurowego: umundurowanie i oporządzenie oficera jezdnego – 2, umundurowanie i oporządzenie podoficera lub szeregowca jezdnego - 39, umundurowanie i oporządzenie podoficera lub szeregowca pieszego – 7.
Tabele należności pieniężnych: miesięczne uposażenie przeciętne oficera: 1100 zł, miesięczne uposażenie przeciętne podoficera zawodowego: 350 zł, miesięczne uposażenie przeciętne podoficera lub szeregowca niezawodowego: 28 zł, miesięczne uposażenie przeciętne podoficera i szeregowca nadterminowego 100 zł, miesięczne uposażenie przeciętne podchorążego 58 zł.

W czasie przemarszu pułku piechoty pluton artylerii winien znajdować się bezpośrednio za oddziałem głównym, wraz z dowódcą pułku i I batalionem. Długość kolumny marszowej plutonu piechoty wynosiła 200 m.

Pluton artylerii piechoty jako środków transportu dla materiału artyleryjskiego używał zaprzęgów konnych. Zaprzęg złożony z 3 par koni (czołowej, środkowej i dyszlowej), w uprzęży szorowej austryjackiej wz. 1899, powodowany był przez 3 jezdnych (czołowego, środkowego i dyszlowego). Każda para koni dzieliła się na konia siodłowego (dosiadał go jezdny) i podręcznego. Koń siodłowy oprócz uprzęży miał zakładane siodło artyleryjskie wz. 25 lub 27 ze stroczonym na przednim łęku płaszczem i małym 3 kg owsiakiem na łęku tylnym. Po założeniu uprzęży na konia podręcznego zakładano dodatkowo siodełko podręczne z dwoma sakwami, zawierającymi przedmioty do obsługi koni i przedmioty wyposażenia jezdnego.

Sześć koni ciągnęło przodek z działem, następna szóstka przodek z jaszczem.

Jezdni powodowali końmi siodłowymi wodzami prowadzonymi lewą ręką, a podręczne wodzami trzymanymi w prawym ręku.

W razie utraty siodłowego lub podręcznego konia pary dyszlowej należało go zastąpić poprzednikiem pary środkowej, skręcając postronki w ósemkę i używając naszelnika zdjętego z zabitego konia. Dalej należało prowadzić zaprzęg w piątkę. W razie utraty pary dyszlowej zastępowano ja parą środkową skręcając postronki w ósemkę i używając naszelników zdjętych z zabitych koni. Dalej należało prowadzić zaprzęg w czwórkę. Przy utracie siodłowego lub podręcznego konia pary środkowej należało go zmienić poprzednikiem pary przedniej odpinając postronki. Przy utracie pary środkowej zastępowano ją parą przednią. W razie straty konia siodłowego przedniego zaprzęg prowadzono w piątkę, a siodło wkładano na konia podręcznego W razie dalszego zmniejszenia ilości koni należało wziąć konie z innych zaprzęgów, a w razie konieczności zaprząc konie działonowego lub jaszczowego.
W razie utraty jezdnego dyszlowego (czołowego), zastępował go jezdny czołowy (dyszlowy), środkowy szedł na czołowego, a jego miejsce zajmował jeden z członków obsługi.
Na krótkich odcinkach jezdnego czołowego lub dyszlowego mógł zastąpić działonowy albo jaszczowi, oddając konia jezdnemu środkowemu.

Biedka zaprzężona w konia taborowego, prowadzona była w ręku przez woźnicę. Wóz taborowy, dwukonny, prowadzony był z kozła lejcami przez woźnicę. Koń juczny z jukami prowadzony był z konia prawą ręką przez strzelca z patrolu telefonicznego konnego. Powrót do góry
Teraz zabieram się za daki:-) Powrót do góry
Siergiej Wojciechowicz, Rosyjska Artyleria Polowa (Seria: „Muzeum Artylerii”), Moskwa 2008, s. 82-84. Przodki i jaszcze wz. 1900 opracowano i wprowadzono do użytku w rosyjskiej armii do armat wz. 1900 i 1902. Przodki produkowano w dwóch typach: dla konnej artylerii, niższe 7 gniazdowe, a dla artylerii lekkiej i piechoty – 10 gniazdowe. Przodki drugiego typu posiadały podnóżki i siedziska dla przewożenia obsługi działa. Powrót do góry
Dane taktyczno-techniczne 75 mm armaty wz.1902/26. Armata 75 mm o długim odrzucie lufy, płaskotorowa, strzelająca szrapnelami, granatami i pociskami specjalnymi. Największa donośność 10700 m granatem stalowym wz.17, o masie 6,195 kg. Największa szybkostrzelność 10 strz./min. Naboje zespolone. Armata miała zamek śrubowo-zawiasowy, oporopowrotnik hydrauliczno-sprężynowy i jednoogonowe łoże (dźwigar czterościenny mieszczący mechanizmy: podniesień i kierunkowy) oraz stalową tarczę ochronną, grubości 7 mm, z górnymi i dolnymi częściami składanymi w czasie marszu. masa działa 1150 kg, długość całkowita działa odprzodkowanego 4350 mm, szerokość działa (mierzona na lonach kół) 1820 mm, kąt podniesienia lufy (przy lemieszu zagłębionym) -6+16º40, wysokość do linii ognia 927 mm, długość lufy 2285 mm, długość części gwintowanej lufy 1818 mm, ilość gwintów 24, szerokość obręczy kół 62 mm, szerokość kolei 1524 mm, średnica kół 1335 mm, długość osi kół 1826 mm, długość armaty zaprzodkowanej (z dyszlem) 8745 mm, długość armaty zaprzodkowanej z zaprzęgiem 15350 mm, W. Kruk, Armata 75 mm wz.02/26, Warszawa 1934 (z wyjątkiem wysokości do linii ognia), CAW I 300.34.62 – zestawienie z września 1937 roku. Powrót do góry
Solidna porcja wiedzy Widzę, że się bardzo artyleryjsko zrobiło na forum I nie wiem też czy to przypadek, ale po Podrzeczu jakiś ruch większy się zrobił Powrót do góry
solidna:)

czy możesz Jazłowiaku podac źródło, z którego pochodzi fragment o trakcji i zalecenia co do kolejności zaprzęgania w przypadku straty koni.

Bardzo mnie to zainteresowało.

Co do samej trakcji - co prawda uprząż austriacka M.1899 w łatwy sposób mogła byc przekształcona w szorową, ale nie stosowano w niej siodełka konia podręcznego. Instrukcja taborowa dopuszcza użytkowanie razem z nią polskich ogłowi i siodeł ( wz.25,27), ale nie wspomina o siodełkach. Natomiast polska uprząż szorowa wz.27 takie siodełka posiadała. Bardzo chętnie rzuciłbym okiem na fotografie. Jeśli potwierdziło by sie, ze stosowano taka kombinację (M.1899/wz.27) byłaby to bardzo ciekawe nowum. Oczywiscie cały czas mówie tu o artylerii piechoty. W dak-ach siodełek nie stosowano. Powrót do góry
Piękne dzięki JAZŁOWIAK za ciekawy materiał odnośnie plutonu artylerii piechoty – mam pytanie z jakiego opracowania korzystałeś? Zapewne jest to jakiś dokument mobilizacyjny związany z etatem. Czekamy na takie opracowaniach o DAKach. Co do jaszczy i przodków to używaliśmy przerobionych typu włoskiego więc pewnie były inne naliczenia w jednostkach ognia. Uprząż się zgadza szorowa austriacka. Bardzo mi się podoba ten opis bo zawiera wszystko po ołówek i gumkę. Teraz wcielić to w życie. Dobrze że współczesna artyleria nie różni się tak bardzo jak ta międzywojenna. Powrót do góry
Panie Poruczniku, uprząż owszem austriacka, ale chomątowa a nie szorowa Powrót do góry
No tak chciałem błysnąć Powrót do góry


- Krąg – do odczytywania azymutów w pełnych setkach od 0-00 do 64-00;


Do niedawna takie dalmierze były na użyciu WP - trzeba było mieć wrodzoną umiejętność oceny odległości no i dobrze wyszkolić zwiadowcę.

Tak, rzeczywiście celuloid pamiętają jeszcze Ci, którzy nosili rogatywki z daszkiem.

Celuloid służył raczej do pomiarów kątów odchylenia, a nie nachylenia.

Pozdrawiam, Czata. Powrót do góry
Współczesne kątomierze busole czyli te z lat układu warszawskiego wyskalowane są rzeczywiście w tysięczną z niedomiarem czyli 60-00 docelowo Armia Polska ma przejść na „prawowitą” tysięczną z nadmiarem czyli 64-00 (jest prostsza i dokładniejsza). Z resztą już niektóre nowe przyrządy są w niej wyskalowane.
Celuloid na daszku rogatywki służył rzeczywiście do pomiarów uchylenia i zazwyczaj był stosowany w czasie strzelania wg znaku uchyleń . Oczywiście nadaje się też do pomiaru kąta nachylenia terenu (w końcu skala na celuloidzie to tysięczna i w postach chodziło akurat o poziomicę, a nie o rodzaje strzelań). A poza konkursem to ja wolę lornetkę.
Co do pomiaru skutecznego dalmierzem to nie mogę się zgodzić z kolegą w LWP i WP używano takich dalmierzy stereoskopowych jak: DS-09, EM-61, DS-1, oraz DS-2 czy DS-2M. Najgorszy z nich czyli DS-1 miał następujące błędy teoretyczne:
• 1 km – 4 metry błędu;
• 2 km – 16 metry błędu;
• 3 km – 36 metry błędu;
• 4 km – 64 metry błędu;
• 5 km – 100 metrów błędu;
• 6 km – 144 metrów błędu;
Porównując te dane z dalmierzem laserowym na poligonie to pamiętam, iż wartości tych błędów były podobne.

A w ogóle to skąd u kolegi taka wiedza artyleryjska i może czas przedstawić się. Powrót do góry
Powered by wordpress | Theme: simpletex | © Darmowe strony i fotoblogi